" />



Ślub prawosławny zza kamery

  • 15.06.2014
  • Posted by Janusz
  • No Comment
  • prawosławny ,ślub ,społeczeństwo
Częste „dziwne” zachowanie operatorów kamer video, potocznie określanych jako „kamerzyści” natchnęło mnie do napisania tego artykułu, a właściwie szybkiego poradnika.Opiszę te zachowania na podstawie ślubu prawosławnego, jako ceremoniału bardziej wyrazistego pod kątem rytuałów i zachowań wszystkich uczestników. Nie mniej prawidłowe zachowania nie stanowi jakiegoś wyjątku w przypadku kościoła rzymsko-katolickiego. Udział wszystkich uczestników w ceremoniale ortodoksyjnym jest bardziej dynamiczny niż w przypadku ślubów katolickich, co nastręcza wiele kłopotów, szczególnie dla osób uczestniczących w nim po raz pierwszy.

Na początku było słowo. Zwracajmy się do księży prawosławnych, po prostu: księże, ojcze lub batiuszka. Często widzę, że ktoś chce coś przekazać lub o coś zapytać, a nie wie jak zwrócić się do księdza prawosławnego. Jeżeli chcemy być poprawni, można spytać księdza przed ślubem o jakieś szczególne warunki realizacji filmu, jednakże nie zdarzyło się mi, abym usłyszał od Nich jakiekolwiek uwagi ograniczające moją pracę. Wystarczy dostosować się do porad, które przedstawię poniżej.

Przemieszczanie się podczas ślubu. Świątynia podzielona jest na „przedsionek” – pritwor – część zachodnia świątyni. Nawę główną, gdzie przebywają wierni (w tym przypadku zaproszeni goście), oraz gdzie stoi – anałojczyk – stolik, na którym znajduje się ikona, zazwyczaj przedstawiająca patrona świątyni lub scenę związaną ze aktualnie obchodzonym świętem. Dalej mamy ikonostas z Rajskimi dwierami, które to rozdzielają część nawy od prezerbiterium – ołtarza, jest to część ostania najbardziej wysunięta na wschód światyni. Ałtar jest miejscem najświętszym i najważniejszym. Należy tu wskazać (nie rozpisując się nad genezą), że wchodzić do prezbiterium mogą tylko mężczyźni. Dlaczego o tym piszę? Ta malutka wiedza jest potrzebna do dalszego opisu. Jak już wspomniałem, najważniejsi są nowożeńcy i wokół nich odbywa się cały ceremoniał ślubu. Charakterystyczne jest tu również to, że nabożeństwo jest poświęcone im, nie jest to boska liturgia, która celebrowana jest na co dzień. Nawet w samym montażu, któremu później poddaje materiał, mam ogromne skrupuły, co i kiedy ciąć, ponieważ praktycznie każdy gest, każda modlitwa jest poświęcona tym dwóm osobom.  Tu należy wtrącić, że film z wesela to w głównej mierze reportaż i powtórzyć można wiele, ale na pewno nie ceremoniał ślubu.

SONY DSCZaręczyny.

Jeden z moich kolegów fotografów, powiedział mi kiedyś ciekawą rzecz: „stałem w cerkwi przy tych ikonach i na Nich czekałem…” W taki właśnie sposób, kolega nie uwiecznił ceremoniału zaręczyn, które w cerkwi są aktem sakralnym i odbywa się przed Bogiem, przy wejściu do nawy głównej. Następuje tam założenie obrączek przez księdza na palce pary młodej. Z tego co zauważyłem odbiega się od tradycji i obrączki zakładane są w końcowej fazie ceremoniału zaręczyn przez samych nowożeńców. Należy zwrócić uwagę na gesty prowadzącego księdza, aby nic nam nie uciekło. Zasadą jest dla wszelkiej maści video i foto nagrywaczy, że nie stajemy między księdzem a ołtarzem, a już na pewno nie między księdzem, a młodą parą. W pośpiechu i dynamicznym przebiegu ceremonii wielu o tym nie wie lub zapomina. Przemieszczamy się zawsze z tyłu pary i świadków lub w przejściu między świecznikami, a ołtarzem.

SONY DSCŚlub.

Chór, śpiewa Sława Tiebie Boże, sława Tiebie.  Na fali tego śpiewu, para młoda wraz z swymi  świadkami (dwie pary),  przechodzi bliżej ołtarza, a konkretnie do ikony, która leży na wspomnianym stoliku, po środku cerkwi. Sam chór to dla mnie osobiście temat na inne rozważania, ale zaznaczę tu, że popełnia grzech śmiertelny ten kto zapomni o chórze. Słyszę to często podczas oglądania tak zmontowanych filmów, gdzie śpiew chóru został tak pocięty, że od razu słychać, że osoba która to montowała nie ma zielonego pojęcia, co przekazywał chór swoim śpiewem. Ślub prawosławny nie był by tym czym jest, gdyby nie śpiew chórzystów. Dlatego jestem przeszczęśliwy kiedy widzę scholę uczestniczącą w ślubie kościelnym – coś pięknego. Jednak wracajmy do ślubu. Na środku nawy głównej odbędzie się większość ceremoniału, a więc: modlitwy w intencji nowożeńców, czytanie listu apostolskiego, ewangelii – tu można zrobić dużo przebitek samej świątyni (a na pewno będzie co filmować: freski, ikony, blask świec, itp.). Tu również następuje nałożenie tzw. koron, jako symbolu królestwa niebieskiego i duchowej mocy jaką osiągają w tym czasie nowożeńcy. Wypicie wspólnie z jednego naczynia, wina – nie eucharystia jak wielu sądzi – to symbol przyszłego, małżeńskiego stołu. Jednak na początek tego wszystkiego, ksiądz zada dla pary młodej, dość istotne pytanie :) . W tym momencie wspomnieć należy o roli  świadków – szczególnie panów: zazwyczaj wyposażeni są w białe rękawiczki, które zakładają przed samym trzymaniem koron nad głowami pary młodej. Tak, tak te czynności są ogromny zaszczytem, bo para młoda, nie wybiera byle kogo do spełnienia tego zadania. Dla mnie, to czas kiedy należy być dość czujnym. W tym czasie dzieją się często „wesołe historie”, oczywiście widoczne dla wprawnego oka operatora kamery. Po wypiciu wina, ksiądz (batiuszka – „ojczulek”), zawiązuje białą chustą lub tylko okrywa epitrachelionem (stółą) prawe dłonie pary młodej, jako symbol ich więzi i intonuje pieśń: Isaije likuj… (trójpieśń błogosławienna), którą podejmuje chór (a starsi goście się budzą :)). Chór śpiewa, a ksiądz i nowożeńcy oraz dwaj świadkowie z koronami nad głowami pary młodej obchodzą trzykrotnie anałojczyk z świecznikami. Dla kamerzysty i fotografa, to kolejny element, gdzie można się wykazać,  pokazując mistycyzm tej części ślubu, o ile zrozumie, że nie jest to tylko „chodzenie” pary młodej, tylko symbol ich drogi przez życie razem z Bogiem.

SONY DSCBłogosławieństwo i zakończenie.

Jeden z kamerzystów, mówi do fotografa: „(…) w cerkwi to trzeba za nimi się nabiegać! (…)” Po przekazaniu koron dla księdza młoda para, już sama podejdzie najbliżej ołtarza,  pod wcześniej wspomniane Rajskie dwiery, gdzie ksiądz wypowie słowa błogosławieństwa po raz pierwszy dla nowożeńców, kończąc je słowami mnohaja leta (sto lat!). Tu również należy śledzić gesty księdza prowadzącego, są bardzo symboliczne i filmowe (np. błogosławieństwo krzyżem). Po tym chór zaśpiewa Mnohaja lita i pieśń Maryjną i tak kończy się oficjalny ceremoniał ślubu prawosławnego. Dalej następują życzenia dla nowożeńców: księży i, samym sobie, po tym zależnie od tradycji parafii jak i rodziny, następuje również ważny dla dokumentu-reportażu moment: żona przenosi butonierkę (ozdobę) z lewej na prawą klapę ubioru – dając tym do zrozumienia, że kawaler stał się jej mężem. Należy tu wspomnieć, że wszystko co dzieje się podczas wesel prawosławnych przed ślubem, w cerkwi jest tak rożne, jak rożne są zwyczaje poszczególnych rodzin, miejscowości czy parafii i nie można zastosować tu żadnej zasady (chodzi mi o elementy nie sakralne, a są takowe). Przykładem jest tu spotkanie przed ślubem pary młodej. W jednym z felietonów znalazłem informacje, że pary małżeństw ortodoksyjnych spotykają się w dniu ślubu dopiero przed cerkwią – nie zgadzam się z tym, że jest to jakąś zasadą.

SONY DSCCentrum – młoda para.

Wszyscy stoimy jakby w mistycznym kręgu wokół dwóch osób. To przyszli małżonkowie, dalej stoją świadkowie, księża oraz goście, a sama świątynia i śpiew chóru jest jakby duchowymi ramionami Boga, który otacza wszystkich podczas ceremonii ślubu.

Jak sami czytacie, nigdzie nie ma tu operatora kamery (w mojej postaci jest jeszcze wirtualny reżyser zdjęć i montażysta) – właśnie taką filozofie mojej pracy chciałem przekazać w tym tekście.

Nie chodzi tylko o nagranie Mnohaja lita.

Czy będzie to mistyczna atmosfera w kościele albo cerkwi. Czy wzruszenia podczas życzeń. Szaleństwo balu weselnego: super muzyki, plejady kolorów i dobrej zabawy. Wyjątków nie ma, bez wyczucia chwili nie da się zrealizować dobrego materiału!

(foto: http://marcinlachowski.pl)


TWITTER

Loading